Na 20 sierpnia 2026 roku Bartłomiej „Macu" Mac jest jednym z najgorętszych nazwisk polskiej sceny walk na gołe pięści. Rzeszowianin ma na koncie zwycięstwo w majowym turnieju Gromda 25, w którym w ciągu jednego wieczoru trzykrotnie kończył pojedynki przed czasem - najpierw nokautem, później dwoma technicznymi nokautami - i wyszedł z hali z rekordem 2-0 (a licząc turniejowe pojedynki, z trzema wygranymi w jeden dzień). Jego nazwisko pojawia się dziś w każdej rozmowie o kolejnej gali Gromda 26, którą federacja zaplanowała na 4 września 2026 roku.
Rozgłos przyszedł nagle i był policzalny w minutach. Według relacji portalu mmarocks.pl z podsumowania turnieju, „Macu" w ćwierćfinale znokautował Francuza Pierre'a Civeta już w pierwszej rundzie, w półfinale zatrzymał Bakiego przez techniczny nokaut, a w finale rozprawił się z Ramzanem Magamaevem w czwartej rundzie, w czasie 1:58. Federacja potwierdziła te wyniki w newsie na gromda.pl z maja 2026 roku, dodając, że rzeszowianin zainkasował za wieczór premię turniejową i miejsce w rankingu wagi ciężkiej.
Bartłomiej Mac, pseudonimowany „Macu", pochodzi z Rzeszowa i to właśnie tam trenuje na co dzień. W profilu zawodnika opublikowanym przez Gromdę pojawia się on jako debiutant w formule bare-knuckle boxing, choć z zapleczem wyniesionym z regularnego treningu bokserskiego. Federacja nie ujawniła pełnej metryki - nie podano dokładnej daty urodzenia ani pełnej wagi startowej - ale w materiałach z Gromdy 25 „Macu" prezentował się jako zawodnik ciężki, walczący w kategorii, w której premia idzie za siłę ciosu, a nie za taniec na nogach.
Poza samą sceną walk „Macu" pozostaje postacią mało obecną w mediach ogólnopolskich. Do maja 2026 roku o jego przygotowaniach pisały głównie lokalne kanały podkarpackie i profile poświęcone polskiemu BKB. Dopiero wieczór Gromdy 25 sprawił, że nazwisko rzeszowianina zaczęło się pojawiać w tytułach mmarocks.pl i w komunikatach samej federacji jako jedno z tych, wokół których buduje się narrację polskiej wagi ciężkiej.
Kluczowym momentem był turniej Gromda 25 rozegrany w maju 2026 roku. Federacja skonstruowała go klasycznie: ośmiu zawodników, drabinka pucharowa, trzy walki w drodze po tytuł, wszystko w jeden wieczór. Taka formuła bezlitośnie odsiewa - nie wybaczy zbytu poważnej kontuzji ręki w pierwszej walce ani rozdania ciosów, na które nie starczy sił w finale. „Macu" wchodził w tę drabinkę bez rozdmuchanej metki i bez lat obecności w mediach freak-fight.
W ćwierćfinale zmierzył się z Francuzem Pierre'em Civetem. Według relacji mmarocks.pl walka trwała krótko - w pierwszej rundzie rzeszowianin trafił czysto, a Civet nie zdołał wrócić na nogi w wyznaczonym czasie. Pojedynek zakończył się nokautem, co w wadze ciężkiej bez rękawic oznacza jedno: przewaga fizyczna została natychmiast przełożona na wynik.
W półfinale przeciwnikiem był Baki, jeden z bardziej rozpoznawalnych uczestników turnieju. Tutaj scenariusz był podobny, choć nieco dłuższy - sędzia przerwał starcie ze względu na jednostronny obraz walki i przyznał zwycięstwo przez techniczny nokaut. Portal mmarocks.pl w podsumowaniu wieczoru zwrócił uwagę, że „Macu" nie przekręcał tempa - wchodził, uderzał, wychodził, i to wystarczyło, żeby zamknąć drugie starcie tej samej nocy.
Finał z Ramzanem Magamaevem był z tej trójki walką najdłuższą i najtrudniejszą. Magamaev wytrzymał trzy rundy, ale w czwartej odsłonie, w czasie 1:58, sędzia zdecydował o przerwaniu walki. Federacja gromda.pl w oficjalnym komunikacie potwierdziła, że to właśnie ten techniczny nokaut zamknął turniej i przyznał rzeszowianinowi tytuł zwycięzcy Gromdy 25.
Zaraz po turnieju „Macu" jasno postawił sprawę: chce bić się z Polakami. Cytat, który powtórzyły profile branżowe za wywiadem tuż po Gromdzie 25 - „najlepsi są Polacy, dajcie rodaka" - został przez Gromdę potraktowany jak wezwanie do dalszego budowania krajowej drabinki. To niecodzienna deklaracja w federacji, która regularnie sprowadza zawodników z zagranicy i chętnie sprzedaje pojedynki polsko-międzynarodowe. „Macu" postawił się w opozycji do tego modelu, a decyzja o tym, kogo dostanie na Gromdzie 26, będzie pierwszym testem, czy federacja pójdzie za jego głosem.
Debiutant z rekordem 2-0 w wadze ciężkiej to sytuacja, którą polska scena BKB widzi rzadko. „Macu" nie wchodził w Gromdę 25 z bilansem porażek, które trzeba tłumaczyć - wchodził jako kandydat, który dopiero się buduje. Krytyczne głosy pojawiły się w komentarzach pod newsem na gromda.pl: część odbiorców wskazywała, że przy takim rozkładzie drabinki potrzebna jest weryfikacja przy bardziej opatrzonych nazwiskach polskiej wagi ciężkiej. Sam „Macu" tej dyskusji nie unika - zapowiedź startu na Gromdzie 26 jest właśnie odpowiedzią na te głosy.
Krótkie starcie z Pierre'em Civetem stało się osobnym wątkiem medialnym. Civet wchodził do klatki bez rękawic z reputacją twardego zawodnika sprowadzonego przez Gromdę do walki na styku dyscyplin. Nokaut w pierwszej rundzie zamknął temat sportowo, ale w komentarzach mmarocks.pl pojawił się osobny wątek - o tym, czy Francuz był odpowiednio przygotowany do formuły bare-knuckle. Nie odbiera to jednak niczego samemu „Macu": w BKB drugiej szansy się nie dostaje i wynik z hali zostaje wynikiem z hali.
Maj 2026 roku - ćwierćfinał Gromdy 25 z Pierre'em Civetem. Debiut „Macu" w federacji, zakończony nokautem w pierwszej rundzie. Według mmarocks.pl to właśnie ta walka ustawiła narrację całego wieczoru - rzeszowianin od pierwszego dzwonka pokazał, że nie zamierza rozciągać starć na dystans.
Maj 2026 roku - półfinał Gromdy 25 z Bakim. Techniczny nokaut, druga walka „Macu" tego samego wieczoru. Federacja gromda.pl w podsumowaniu podkreśliła, że rzeszowianin wchodził do półfinału z widoczną świeżością, a przewaga w wymianach była na tyle jednostronna, że sędzia przerwał pojedynek dla bezpieczeństwa przeciwnika.
Maj 2026 roku - finał Gromdy 25 z Ramzanem Magamaevem. Techniczny nokaut w czwartej rundzie, w czasie 1:58. Najdłuższa z trzech walk „Macu" tej nocy i - zdaniem relacji mmarocks.pl - najbardziej wymagająca. Magamaev przetrzymał trzy rundy, ale w czwartej stracił równowagę na tyle, że sędzia zdecydował o zakończeniu starcia.
4 września 2026 roku - zapowiedź występu na Gromdzie 26. Federacja potwierdziła obecność „Macu" na kolejnej gali w komunikatach z czerwca 2026 roku. Nazwisko rywala na moment publikacji tego tekstu nie zostało jeszcze podane, ale sam zawodnik w wywiadach powtarza deklarację o Polaku po drugiej stronie ringu.
Na 20 sierpnia 2026 roku Bartłomiej „Macu" Mac ma pod sobą rekord 2-0 w formule BKB, zamknięty tytułem zwycięzcy turnieju Gromda 25 i trzema wygranymi w jeden wieczór, wszystkimi przed czasem. Jego następny występ - Gromda 26 z datą 4 września 2026 roku - jest już potwierdzony przez federację, choć rywal na moment tekstu pozostaje nieujawniony. „Macu" pozostaje zawodnikiem z Rzeszowa, trenującym w rodzinnym mieście, bez rozdmuchanego zaplecza medialnego i z jasną deklaracją: chce dostać polskiego przeciwnika.
Warto trzymać rękę na pulsie w ciągu najbliższych dwóch tygodni - to okno, w którym Gromda zazwyczaj domyka karty walk przed wrześniową galą i w którym powinien zostać podany rywal rzeszowianina. Od tego, kogo federacja wybierze, zależy nie tylko sam wieczór 4 września, ale też to, jak „Macu" zostanie ustawiony w polskiej hierarchii wagi ciężkiej BKB na drugą połowę 2026 roku.
Federacja Gromda nie podała do publicznej wiadomości pełnej metryki zawodnika. W materiałach z turnieju Gromda 25 „Macu" opisywany jest jako rzeszowianin walczący w wadze ciężkiej, ale dokładna data urodzenia nie została ujawniona ani na gromda.pl, ani w podsumowaniach mmarocks.pl.
Na 20 sierpnia 2026 roku „Macu" przygotowuje się do występu na gali Gromda 26 zaplanowanej na 4 września 2026 roku. Trenuje w Rzeszowie i pozostaje aktywnym zawodnikiem federacji bare-knuckle boxing.
Z wygrania turnieju Gromda 25 w maju 2026 roku. W ciągu jednego wieczoru wygrał trzy walki przed czasem - nokautem w pierwszej rundzie z Pierre'em Civetem, technicznym nokautem z Bakim i technicznym nokautem w czwartej rundzie z Ramzanem Magamaevem w finale.
Według stanu na 20 sierpnia 2026 roku „Macu" ma rekord 2-0 w oficjalnym bilansie federacji. Do tego dochodzą trzy zwycięstwa turniejowe z jednego wieczoru na Gromdzie 25, wszystkie zakończone przed czasem.
Zawodnik został potwierdzony na galę Gromda 26 zaplanowaną na 4 września 2026 roku. Nazwisko rywala nie zostało jeszcze ujawnione przez federację na moment publikacji tekstu.
W wywiadach po Gromdzie 25 rzeszowianin powtarzał, że najbardziej interesują go pojedynki z Polakami, którzy - jak sam ocenia - stanowią najmocniejszą stawkę w tej formule. Deklaracja „najlepsi są Polacy, dajcie rodaka" została odczytana jako presja na federację, by kolejne karty walk budowała wokół krajowych zawodników.
Bartłomiej „Macu" Mac pochodzi z Rzeszowa i tam trenuje. W materiałach Gromdy jest konsekwentnie prezentowany jako reprezentant tego miasta, co po sukcesie na Gromdzie 25 przełożyło się na wzmożone zainteresowanie lokalnych mediów podkarpackich.
W finale majowego turnieju Gromda 25 „Macu" pokonał Ramzana Magamaeva. Walka zakończyła się technicznym nokautem w czwartej rundzie, w czasie 1:58 - taki wynik potwierdziła federacja gromda.pl i portal mmarocks.pl w podsumowaniu wieczoru.
Używamy cookies do analizy ruchu, personalizacji treści i marketingu. Możesz zaakceptować wszystkie albo dopasować zgody do swoich preferencji.