Na 20 sierpnia 2026 roku Zbigniew Bartman jest zawodnikiem Clout MMA z rekordem 3-0, aktualnym zwycięzcą turnieju rozegranego w katowickim Spodku i jednym z najlepiej opłacanych sportowców tej federacji. Były reprezentant Polski w siatkówce zbudował sobie w ciągu niespełna trzech lat od zakończenia sportowej kariery drugą tożsamość zawodową – tym razem w oktagonie, na gali, w której publiczność patrzy przede wszystkim na twarze znane z telewizji, a nie z rankingów pięściarskich.
Bartman nie ukrywa, że wejście do freak-fightu było decyzją finansową i wizerunkową, ale wynik sportowy tej decyzji jest jednoznaczny: trzy walki, trzy zwycięstwa, w tym jedno przed czasem, i status faworyta większości pojedynków, w które wchodzi. Jego nazwisko regularnie pojawia się w relacjach sport.tvp.pl, Interii i WP SportoweFakty przy okazji każdej gali Clout MMA, a temat zarobków siatkarza w klatce co kilka tygodni wraca w mediach społecznościowych.
Zbigniew Bartman urodził się 8 stycznia 1984 roku w Sosnowcu. Przez ponad dwie dekady był zawodowym siatkarzem, występował na pozycji atakującego i przez większość kariery klubowej reprezentował polską ekstraklasę oraz kluby zagraniczne – między innymi w Serie A i tureckiej ekstraklasie. W kadrze narodowej rozegrał 136 spotkań, co samo w sobie plasuje go w gronie najczęściej powoływanych polskich siatkarzy XXI wieku.
Największym pojedynczym wydarzeniem sportowej części jego życiorysu pozostają Igrzyska Olimpijskie w Londynie w 2012 roku. Bartman pojechał tam jako podstawowy atakujący reprezentacji prowadzonej przez Andreę Anastasiego, grał we wszystkich spotkaniach fazy grupowej i w ćwierćfinale, a status olimpijczyka do dziś jest jednym z pierwszych elementów, jakim opisują go dziennikarze. Karierę zawodową zakończył w 2023 roku, po ostatnim sezonie w polskiej lidze, i praktycznie od razu ogłosił, że rozważa poważny start w formule MMA.
W świecie siatkówki Bartman miał ugruntowaną pozycję już od 2010 roku, kiedy na stałe zadomowił się w kadrze Daniela Castellaniego. Rozgłos poza siatkarską bańką przyszedł jednak dopiero z ogłoszeniem transferu do Clout MMA jesienią 2023 roku. WP SportoweFakty poinformowała 4 października 2023 roku, że były reprezentant Polski podpisał wieloletni kontrakt z federacją współtworzoną przez Sławomira Peszkę i Marcina Najmana, a informacja obiegła portale sportowe w kilka godzin.
Przełomowym momentem była dopiero pierwsza walka. Na gali Clout MMA 1 Bartman zmierzył się z Tomaszem Hajtą – byłym reprezentantem Polski w piłce nożnej, który do freak-fightu wszedł znacznie wcześniej i miał na koncie doświadczenia z FAME MMA. Wygrana siatkarza jednogłośną decyzją sędziów została odebrana jako sygnał, że Clout stawia na twarze pochodzące ze sportu zawodowego i że Bartman wcale nie jest ozdobnikiem w karcie walk, tylko realnym filarem rosteru.
Według sport.tvp.pl już po Clout MMA 1 rozmowy o kolejnej walce Bartmana ruszyły w ciągu tygodnia, a federacja zaczęła traktować go jako zawodnika headlinerskiego. Interia w relacji z konferencji przed Clout 3 opisywała go jako „najbardziej wiarygodnego bojownika w stawce”, co – niezależnie od freak-fightowej retoryki – trzymało się faktów.
Debiut Bartmana w klatce odbył się w grudniu 2023 roku. Rywalem był Tomasz Hajto, były piłkarz reprezentacji Polski, w formule freak-fight rozpoznawalny od kilku sezonów. Bartman kontrolował dystans, wykorzystał znacznie większy zasięg i po trzech rundach wygrał jednogłośną decyzją sędziów. Portal zawodtyper.pl w profilu pojedynku opisywał, że siatkarz był faworytem u bukmacherów już na starcie i że wynik potwierdził oczekiwania. Ten wieczór ustawił go w pozycji zawodnika, którego federacja może sprzedawać na plakatach bez podpisu wyjaśniającego, kim jest.
Druga walka odbyła się wiosną 2024 roku. Rywalem Bartmana był Błażej Augustyn – były reprezentant Polski w piłce nożnej, znany między innymi z gry w angielskim Norwich City. Pojedynek trwał krócej niż pierwszy. Bartman skończył go przez techniczny nokaut w drugiej rundzie, po serii ciosów pod bandą, po których sędzia ringowy przerwał starcie. Interia w relacji z gali zwracała uwagę, że była to pierwsza wygrana siatkarza przed czasem i że po walce sam Bartman podkreślał, że jego celem jest turniej z prawdziwego zdarzenia, a nie kolejne pojedyncze pojedynki. Rekord 2-0 zaczął w tym momencie żyć w mediach niezależnym życiem.
Największym sportowym wydarzeniem drugiej odsłony kariery Bartmana pozostaje jednak Clout MMA 5, rozegrana w katowickim Spodku wiosną 2025 roku. Federacja zorganizowała jednowieczorowy turniej czterech zawodników, w którym Bartman był jednym z półfinalistów. W pierwszej walce wieczoru pokonał Czecha Adama Josefa, a w finale, tego samego wieczoru, zwyciężył z Kacprem Błońskim – zawodnikiem znanym z FAME MMA i Clout MMA. Obie wygrane były klarowne dla sędziów, a Bartman odebrał pas i przewidziany regulaminem bonus finansowy.
Interia w relacji z gali podała, że nagroda za triumf w turnieju wyniosła 500 tysięcy złotych brutto, a łączne przychody siatkarza z tego wieczoru mogły przekroczyć 700 tysięcy złotych po doliczeniu podstawowej stawki i wpływów z PPV. Sport.tvp.pl w podsumowaniu wieczoru pisała, że turniej w Spodku był „najbardziej udanym pojedynczym startem byłego olimpijczyka w formule freak-fight w historii polskiego rynku”. Rekord Bartmana urósł do 3-0 i pozostaje na tym poziomie do dziś.
Choć Bartman jest zawodnikiem federacji, którą Marcin Najman współtworzył, ich relacje nie są bezkonfliktowe. Latem 2024 roku Najman w kilku podcastach zaczął sugerować, że kolejnym rywalem siatkarza powinien być on sam. Bartman odpowiedział krótko, że nie jest zainteresowany „walką z człowiekiem, który ma za sobą sześćdziesiątkę i zero sportowych osiągnięć”. Cytat obiegł portale i wywołał trwającą kilka tygodni wymianę uszczypliwości, którą Interia relacjonowała w formie regularnych aktualizacji.
Drugim głośnym wątkiem są zarobki Bartmana. Media – między innymi Wirtualna Polska i sport.tvp.pl – wielokrotnie podawały, że stawka siatkarza za pojedynczą walkę mieści się w przedziale 300–500 tysięcy złotych brutto, a w przypadku turnieju w Spodku wzrosła powyżej pół miliona. Rzeczywiste kontrakty nie są publiczne, a sam Bartman w rozmowie z Interią z lutego 2025 roku odpowiedział na pytanie o pieniądze zdaniem, że „nie potwierdza żadnej kwoty, ale też żadnej nie zaprzecza”. To wystarczyło, żeby temat wracał przy każdej kolejnej zapowiedzi walki.
Wejście do freak-fightu spotkało się z chłodnym przyjęciem części dawnego środowiska. Kilku byłych reprezentantów w rozmowach z Przeglądem Sportowym publicznie kwestionowało decyzję Bartmana, argumentując, że formuła Clout MMA nie licuje ze statusem olimpijczyka. Sam zainteresowany w wywiadzie dla sport.tvp.pl z listopada 2024 roku odpowiedział spokojnie, że „każdy sportowiec po karierze ma prawo wybrać sobie drugie życie zawodowe” i że kariera zawodowego siatkarza nie zabezpiecza finansowo w takim stopniu, w jakim wyobraża to sobie kibic.
Rozpoznawalność Bartmana poza sportową bańką po 2023 roku wyraźnie wzrosła. Widać to zarówno po liczbie obserwujących w mediach społecznościowych, jak i po ofertach reklamowych, które według Interii zaczęły trafiać do byłego siatkarza po Clout MMA 1. Nie chodzi jednak o typowe kontrakty z markami sportowymi – oferty przychodzą głównie z sektora zakładów bukmacherskich, aplikacji fantasy i firm typowo związanych z rynkiem freak-fightowym.
Sam Bartman jest w tych wyborach ostrożniejszy niż większość zawodników Clout MMA. Nie firmuje treści bukmacherskich, nie sprzedaje suplementów pod własną marką, a swoje najgłośniejsze partnerstwa – jak z jedną z polskich sieci fitness – ogłasza dopiero po zakończeniu okresu poufności. Ten profil zawodowy sprawia, że dziennikarze traktują go inaczej niż influencerów pokolenia FAME – bliżej modelu byłego zawodowca budującego karierę medialną, a nie celebryty.
Na 20 sierpnia 2026 roku Zbigniew Bartman pozostaje zawodnikiem Clout MMA z rekordem 3-0. Federacja od kilku tygodni sygnalizuje przygotowania do gali Clout MMA 8, planowanej na jesień 2026 roku, i według Interii Bartman ma być jedną z twarzy tego wieczoru. Nazwisko potencjalnego rywala nie zostało jednak oficjalnie potwierdzone, a wszelkie krążące spekulacje – w tym ta o starciu z byłym pięściarzem – pozostają w sferze medialnej.
Poza klatką siatkarz prowadzi własną działalność szkoleniową skoncentrowaną na juniorskiej siatkówce oraz od 2025 roku pełni funkcję eksperta w studiach transmisyjnych PlusLigi. To ostatnie zajęcie jest o tyle istotne, że pokazuje, iż środowisko siatkarskie – wbrew początkowej rezerwie – nie odcięło się od niego po wejściu do Clout MMA. Bartman sam mówi w wywiadach, że traktuje freak-fight jako element życia zawodowego, a nie jego całość, i że po zakończeniu klatkowej przygody chce wrócić do pracy w polskiej lidze siatkarskiej w roli menedżerskiej.
Zbigniew Bartman urodził się 8 stycznia 1984 roku w Sosnowcu. Na 20 sierpnia 2026 roku ma 42 lata.
Jest zawodnikiem Clout MMA z rekordem 3-0, aktualnym zwycięzcą turnieju rozegranego w Spodku podczas Clout MMA 5, a poza klatką prowadzi działalność szkoleniową w siatkówce juniorskiej oraz od 2025 roku pełni funkcję eksperta w studiach transmisyjnych PlusLigi.
Przed 2023 rokiem był znany przede wszystkim jako atakujący reprezentacji Polski w siatkówce, olimpijczyk z Londynu 2012 i wielokrotny medalista polskiej ekstraklasy. Po zakończeniu kariery siatkarskiej rozgłos w mediach głównego nurtu zbudował mu przede wszystkim start w Clout MMA i rekord 3-0 w klatce.
Do 20 sierpnia 2026 roku Zbigniew Bartman stoczył cztery pojedynki w klatce Clout MMA i wygrał wszystkie: z Tomaszem Hajtą podczas Clout MMA 1, z Błażejem Augustynem przez TKO na Clout MMA 3 oraz w tym samym wieczorze z Adamem Josefem i Kacprem Błońskim w ramach turnieju rozegranego podczas Clout MMA 5 w katowickim Spodku. Oficjalny rekord w statystykach federacji jest zapisywany jako 3-0, bo turniej liczony jest jako jedno wydarzenie tytułowe.
Zarobki nie są publiczne, ale sport.tvp.pl i Interia wielokrotnie podawały, że stawka Bartmana za pojedynczą walkę mieści się w przedziale 300–500 tysięcy złotych brutto. Za wygrany turniej w Spodku podczas Clout MMA 5 miał otrzymać dodatkowo 500 tysięcy złotych brutto premii, a łączne przychody z tego wieczoru według Interii przekroczyły 700 tysięcy złotych.
Walka Zbigniewa Bartmana z Tomaszem Hajtą odbyła się na gali Clout MMA 1 w grudniu 2023 roku. Bartman wygrał jednogłośną decyzją sędziów po trzech rundach.
Na 20 sierpnia 2026 roku nikt. Bartman jest niepokonany w klatce Clout MMA i utrzymuje rekord 3-0.
W wywiadach z 2025 i 2026 roku Bartman deklarował, że nie planuje powrotu do gry na poziomie zawodowym, ale rozważa pracę menedżerską w klubie PlusLigi po zakończeniu przygody z Clout MMA. Konkretnego terminu ani klubu do 20 sierpnia 2026 roku nie ogłoszono.
Używamy cookies do analizy ruchu, personalizacji treści i marketingu. Możesz zaakceptować wszystkie albo dopasować zgody do swoich preferencji.